41Prawo o zakazie rozprzestrzeniania się chorób dziedzicznych zostało uchwalone w 1933 r. Sterylizacji miał zostać poddany każdy, u kogo stwierdzono wrodzone wady fizyczne lub psychiczne, nawet wbrew jego woli. W 1934 r. otwarto jednostkę, która stała się sądem zdrowia dziedzicznego.. Takich instytucji na terenie III Rzeszy było 200. Zadaniem tego sądu była realizacja nowych przepisów, uznawanych za jedno z podstawowych praw faszystowskich Niemiec. Raporty o kandydatach do masowej sterylizacji napływały masowo z lokalnych placówek służby zdrowia. Każda ze spraw rozpatrywana była przez sędziego i dwóch lekarzy. Każdy z pracowników niemieckiej służby zdrowia miał obowiązek przesyłania takich raportów. Program ten nie napotkał na żaden opór, gdyż wszyscy bali się oskarżenia o zacofanie. Wyroki sądu były niepodważalne i nie podlegały apelacji. Często wyroki zapadały zaocznie w oparciu o test na inteligencję oraz resztę dokumentów. Werdykt był zawsze taki sam: posiadanie wad genetycznych, a co za tym idzie – wyrok: nakaz sterylizacji. Wszystkie publiczne szpitale z zapałem zaangażowały się w program sterylizacji. Szukano przy okazji nowych ich metod. Działania te doprowadziły do śmierci na stołach operacyjnych około 6 tyś. osób. Wielu lekarzy wykorzystywało te działania do poprawy swojej medycznej reputacji, z których część stanęła przed sądem w Norymberdze za prowadzenie eksperymentów medycznych na więźniach z obozów koncentracyjnych. Dane zostały gromadzone i opracowywane. Statystyki pokazywały, ilu niemieckich Żydów jest chorych na gruźlicę czy tyfus, jak jest liczna grupa osób bez stałego miejsca zamieszkania, oraz ilu jest Cyganów. Na podstawie tych danych uśmiercono 85 tyś. Osób. Rejestrowano także wszystkich chorych psychicznie zabijając tych, którzy byli niezdolni do pracy. System kart perforowanych był wykorzystany przez SS do zagłady Żydów. Konti uniknął oskarżenia w procesie lekarzy w Norymberdze, gdyż zdołał popełnić samobójstwo w celi. Informacji na temat polityki służb medycznych Rzeszy musiał udzielić Karl Brand. Brand twierdził, że był koordynatorem a nie szefem całej struktury medycznej. Na procesie postanowił bronić się osobiście. Doskonale wiedział, ze grozi mu kara za eliminowanie przez służby medyczne osób z wadami wrodzonymi, psychicznie chorych czy starców. Proces ten nazywano eutanazją. Twierdził, że kładziono duży nacisk na uniemożliwienie rozmnażania się osobnikom z wadami wrodzonymi niż na cały problem eutanazji. Program przymusowej sterylizacji brał jako punkt swojej obrony. Propagowano pogląd, że tylko zdrowi aryjczycy mogą mieć dzieci. Lekarze coraz bardziej angażowali się w czystość rasową, coraz intensywniej sterylizując wszystkich upośledzonych. Została wręcz rozpętana kampania nienawiści w stosunku do nieuleczalnie chorych.

33Radykalne metody walki. Czasem skutkują dopiero metody stosowane przez lekarzy. Chirurdzy wykonują zabiegi, w trakcie których usuwają gruczoły potowe lub przecinają nerw odpowiedzialny za ich działanie. Takie operacje dają zdecydowanie trwały efekt, ale wymagają ogólnego znieczulenia. Inną metodą jest tzw. łyżeczkowanie tkanki podskórnej, choć po tym zabiegu mogą pozostać blizny. Najnowszym rozwiązaniem są zastrzyki z botuliny (botoksu). To ten sam botoks, który stosuje się do wygładzania zmarszczek na twarzy. Wstrzyknięty w większych dawkach w okolice gruczołów potowych np. na czole, w okolicach kości policzkowych, na nosie, nad górną wargą, na dłoniach, stopach czy pod pachami hamuje wydzielanie potu. Leczeniem taką metodą zajmują się fachowo przeszkoleni dermatolodzy. Zastrzyki są bezpieczne. Jedyne działania niepożądane to np. zmniejszenie czucia pod pachami. Dłonie mogą być trochę mniej zwinne i nie będą radziły sobie już tak dobrze np, z szydełkowaniem. zabieg nie jest bolesny, podczas jego wykonywania czuje się jak przy ukłuciu igłą. Zabieg jest drogi, bo kosztuj 1500zł ,ale pot mamy z głowy na 10 miesięcy. Zabieg jonoforezy zwalcza pot. Kiedy mimo przestrzegania higieny, nie udaje Ci się zapanować nad potem, wypróbuj preparaty dostępne w aptece bez recepty np. szałwię w tabletkach. Pomóc mogą również kąpiele dłoni czy stóp w naparze z szałwii, smarowanie ich maścią lub kremem (np Etaksel) albo stosowanie specjalnych zasypek. Jeśli jednak te specyfiki okażą się nieskuteczne, dermatolog może przepisać na receptę leki antybakteryjne, maści antybiotykowe lub przeciw grzybicze. Niekiedy pomagają zabiegi jonoforezy. Polega on na tym, że dłonie i stopy wkłada sie do kuwety z wodą, przez którą przepływa prąd stały. Przy leczeniu nad potliwości pod pachami stosuje się nawilżone poduszki z elektrodami. Zabieg trwa około 10-15 minut, a efekty widać już po 10 zabiegach. Jonoforezę każdy może wykonać również sam w domu, ale urządzenie do tego jest bardzo drogie, bo kosztuje 1550zł (ręce, stopy), 2300zł (ręce, stopy, pachy). Tak więc jonoforeza jest dość drogą metodą ,ale skuteczną. Nic nie skutkuje jej nadużyciem jak w przypadku antyperspirantów- zablokowanie gruczołów potowych i ich zapalenie.