Nasz organizm narażony jest na wiele infekcji oraz wirusów, jedne przedostają się do nas drogą kropelkową inne zaś poprzez ukąszenia. Jednym z najbardziej niebezpiecznych ukąszeń jest ugryzienie kleszcza. Stworzonko to jest bardzo małe, więc na pierwszy rzut oka nawet nie widoczne. Najczęściej znajdziemy go w lesie, parku, ale nawet nad wodą. Kleszcze lubią przebywać na roślinach a największy czas ich aktywności przypada na lato, kiedy najwięcej czasu przebywamy na świeżym powietrzu. Dlatego też po każdym spacerze powinniśmy dokładnie sprawdzić czy nie zostaliśmy ugryzieni przez kleszcza. Żyjątko to może być nosicielem poważnej choroby, która prowadzi do zapalenia opon mózgowych. Co jednak robić, kiedy do ugryzienia już doszło? Na pewno nie zaleca się natłuszczanie ugryzienia pamiętajmy, że pod skórą nada znajduje się kleszcz. Poprzez natłuszczenie go możemy sobie zaszkodzić, jeszcze większa dawka wirusów dostanie się do naszej skóry. Najlepszym sposobem jest użycie pesety, sprzęt taki kładziemy jak najbliżej skóry i próbujemy zdecydowanym ruchem pochwycić główkę kleszcza. Ważne jest to, aby kleszcza usunąć w całości w przeciwnym razie pod skórą zostaną jego fragmenty, które niekorzystnie na nas wpłyną. Jeśli natomiast obawiamy się pesety możemy skorzystać ze specjalnego sprzętu dostępnego w aptekach, wyglądem przypomina strzykawkę i działa na zasadzie próżniowej pompki, czyli zasysa niepożądanego gościa z naszej skóry.